niedziela, 23 września 2007

Wspomnienia z wakacji - przyjazd przyjaciół

Na początku lipca odwiedzili mnie Paweł i Rafał z Karoliną. Świetnie się razem bawiliśmy, zwiedzając 3miasto. Starczyło nawet czasu na małe rozgrywki piłkarskie, które zasłużenie wygrał Paweł.

Mecze "jeden na jednego" graliśmy do strzelenia określonej liczby bramek - w rundzie pierwszej do 3, w rewanżowej do 2.

Pierwszy mecz Paweł wygrał z Rafałem 3:0. Wynik nie oddaje do końca przebiegu gry - Rafał okazał się wymagającym rywalem. Zabłysnął też kilkoma bardzo ciekawymi sztuczkami technicznymi.

O zwycięstwie Pawła zdecydowały przede wszystkim większe wyrachowanie w wykorzystywaniu sytuacji podbramkowych oraz bezbłędna obrona.




W drugim meczu Rafał, podmęczony walką z Pawłem, zagrał ze mną. Ostatecznie udało mi się wygrać spotkanie 3:2, chociaż równie dobrze to Rafał mógłby się cieszyć ze zwycięstwa.




W trzecim spotkaniu Paweł i ja graliśmy przeciwko sobie. Doskonale znamy swoje silne i słabe strony, dlatego przez bardzo długi czas żaden z nas nie mógł strzelić gola. Ostatecznie udało mi się wygrać mecz 3:2 i po pierwszej rundzie byłem liderem.




W rundzie rewanżowej Paweł i ja ponownie wygraliśmy swoje mecze z Rafałem (Paweł - 2:0, ja - 2:1). Rafał sam przyznał, zdecydowanie lepiej czuje się w grze zespołowej na prawdziwym, dużym boisku piłkarskim.

Ostatni mecz, między Pawłem i mną, decydował o zwycięstwie w całym turnieju. Paweł dzięki meczom przeciwko Rafałowi miał zdecydowanie lepszy ode mnie bilans bramek (Rafał nie wbił mu ani jednego gola, a mi aż 3) i to ja musiałem wygrać mecz. Niestety poległem na całej linii. Paweł, który w pierwszym naszym meczu pudłował na potęgę, w rewanżu szybko oddał 2 strzały i... oba zamienił w gole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz