poniedziałek, 27 lipca 2009

Niezły wynik!

Właśnie wróciłem z joggingu. Co prawda jeszcze nie oddycham, ale sprawnie piszę na klawiaturze. Stąd ten wpis po paru tygodniach :)

Trasa ta sama co kiedyś - na plażę w Brzeźnie i z powrotem - razem 8 km. Dziś co prawda wynik daleki od rekordu z '07 wynoszącego 28,5 minuty, ale wynik 36 min. 57 sek. jak na rok palenia fajek i bez biegania jest bardzo dobry (ile tych papierosów poszło z dymem zanim rzuciłem je w piątek - setki? tysiące?). Nie wierzyłem że zjadę z czasem poniżej 40 minut.

Jutro przerwa, a w środę atak na 35 minut :)

Czuję że zaczynam ponownie oddychać i... że nieładnie pachnę. SHOWER TIME!