piątek, 26 czerwca 2009

Michael Jackson nie żyje

Właśnie kiedy kończyłem pisać moją poprzednią wiadomość, serwisy internetowe poinformowały o śmierci Michaela Jacksona. Początkowo wiadomość podawał tylko plotkarski portal TMZ.com, niestety przed chwilą ta sama informacja pojawiła się w o wiele poważniejszym "Los Angeles Times"...

Mam nadzieję że jest to tylko potworny żart.. Oby..

czwartek, 25 czerwca 2009

O Skandynawii ciąg dalszy :)

22 kwietnia spełniło się moje 19-letnie marzenie. Do Polski na jeden jedyny koncert przyjechał Per Gessle - "brzydsza połówka" duetu Roxette. Jakimś cudem udało mi się zdobyć na koncert 2 bilety i obejrzałem go w towarzystwie cudownej dziewczyny (ukrywającej się pod pseudonimem "Jack Black" tudzież "Ereszkigal" ;).

Jeszcze dzisiaj kiedy przypominam sobie ten wieczór, ciary przechodzą mi po plecach. Kto był ten wie dlaczego.




HQ: tutaj

Koncert był FANTASTYCZNY, możliwe że najlepszy na jakim kiedykolwiek byłem. Per wykonał trochę solowych przebojów, ale na kolana powalały przede wszystkim kawałki Roxette, zagrane w niespotykanych aranżacjach i zaśpiewane pierwszy raz nie przez Marie Fredriksson, ale przez samego Pera. A dzięki temu, że koncert miał bardzo kameralny klimat, można było poczuć niesamowitą bliskość muzyków.

W jednej chwili wróciły wszystkie wspomnienia sprzed 20 lat, kiedy na Gwiazdkę '90 dostałem wypasioną kasetę TDK z nagranym na niej albumem o tajemniczej (wtedy) nazwie "Look Sharp". Z namaszczeniem włożyłem "peweksowską" taśmę do wieży, świeżo zresztą przywiezionej przez ojca z saksów w Niemczech. Ech, jakie to były czasy!

Z głośników na początek poleciał ten kawałek:



HQ: tutaj

Z "The Look" wiąże się pewna niecodzienna historia. Utwór ten powstał w 1988 roku, kiedy Roxette już od paru lat byli dość popularni w Szwecji, Niestety do tamtej pory nie udało im się zaistnieć poza rodzinnym krajem. Przebili się kompletnie przypadkiem, dzięki szwedzkiemu studentowi, który wyjechał na wymianę studencką do USA i zabrał ze sobą kopię "Look Sharp".

Płytka zupełnie przypadkowo trafiła do DJ'a pracującego dla lokalnej stacji radiowej. Kiedy DJ puścił w eter "The Look" jako ciekawostkę z kraju "w którym niedźwiedzie chodzą po ulicach", rozdzwoniły się telefony od słuchaczy z prośbą o ponowne puszczenie kawałka. Po paru miesiącach "The Look" grany był już we wszystkich stacjach radiowych USA i po wydaniu na singlu trafił na pierwsze miejsce amerykańskiej listy przebojów - Billboard Hot 100.


"Look Sharp" to jednak nie tylko "The Look". Są na niej inne perełki, które nigdy nie trafiły do radia, a mimo to znakomicie bronią się do dzisiaj. Moim ulubionym utworem (i nie tylko moim ;) jest czwarty na płycie "Paint". Dla mnie bomba.



HQ: tutaj


Potem jest jeszcze świetne "Dangerous", które dotarło do drugiego miejsca w Stanach i kolejna (prawie) nikomu nieznana perełka - "(I Could Never) Give You Up"



HQ: tutaj


A na zakończenie całej płyty - megahicior "Listen To Your Heart":



HQ: tutaj

W ten właśnie sposób rozpoczęła się moja magiczna przygoda z Roxette. "Look Sharp" przez 22 tygodnie była na pierwszym miejscu mojej własnej listy ulubionych płyt.
Z pierwszego miejsca spadła dopiero w kwietniu 1991, kiedy to podczas szkolnej wycieczki do Gdańska, na jednym z ulicznych straganów kupiłem kasetę firmy "Takt" z nagraną na niej nową płytą Roxette - "Joyride".

Ale to już zupełnie inna historia :)